Mazurków jak mrówków :)

31 mar 2010

Przedstawiam moje 3 małe mazurki (niby małe, ale ciekawe kto wszystko zje?? :) ). Z 3 różnymi wypełnieniami: kajmakowym, śliwkowym i pomarańczowym. Starałam się, żeby nie było zbyt słodko, ale czy mazurki miałaby swój urok, gdyby nie były słodkie aż do bólu zębów? :) Moje są może i zbyt kolorowe, może i kiczowate, ale bardzo mi się podobają. Patrzenie na te kolory poprawia mi humor.


SPÓD (na 2 małe mazurki):
  • 225 g mąki pszennej
  • 100 g miękkiego masła
  • 1 żółtko
  • 20 g cukru pudru
  • szczypta soli
  • 3 łyżki mleka
Wszystkie składniki wyrobić, zagnieść ciasto i zawinąć je w folię. Wstawić do lodówki na 1 godzinę. Rozwałkować ciasto i wyłożyć formę. Podpiec w 200 stopniach przez 20 minut (do zezłocenia).

MAZUREK POMARAŃCZOWY: (za: http://mojewypieki.blox.pl/2009/03/Mazurek-pomaranczowy-z-marcepanem.html)
  • 3 średnie pomarańcze
  • 1 cytryna
  • 150 g cukru (użyłam ciemnobrązowego cukru muscovado)
Cytrusy dokładnie wyszorować. Zetrzeć z nich skórkę (uważać, żeby nie ścierać białego albedo). Całą jasną część obrać i wyrzucić, a cytrusy zmiksować w malakserze (usuwając wcześniej pestki). Zasypać je cukrem i gotować 30 minut aż do powstania gęstej masy. Wyłożyć ją na upieczony spód. Na wierzch poukładać kandyzowane plasterki pomarańczy:
  • 1 pomarańczko
  • 3/4 szklanki wody
  • pół szklanki cukru
Pomarańczko pokroić na cienkie plasterki, zasypać cukrem i zalać wodą. Gotować na średnim ogniu około 1 godzinę.


MAZUREK KAJMAKOWY (za: http://www.kwestiasmaku.com/desery/mazurki/mazurek_kajmakowy_orzechy_wloskie/przepis.html)
  • 200 g słodzonego mleka skondensowanego
  • 1 łyżka płynnego miodu
  • 2 łyżki masła
Do rondelka z grubym dnem wlać mleko, dodać miód i masło. Gotować na bardzo małym ogniu często mieszając 8-10 minut, aż do zgęstnienia masy. Wyłożyć ją na podpieczony kruchy spód. Udekorować.

MAZUREK ŚLIWKOWY:
  • 200 g posiekanych suszonych śliwek
  • kilka kostek gorzkiej czekolady
  • kilka łyżek cukru
Śliwki i czekoladę wrzucić do garnuszka, zasypać cukrem i zalać wodą. Gotować aż do zmięknięcia śliwek a następnie zmiksować. Wyłożyć na podpieczony kruchy spód. Udekorować.

2 komentarze:

cukrowa wróżka pisze...

ja tam lubię takie kiczowate, kolorowe klimaty! :D

asieja pisze...

i ja! i ja lubię takie kolory!