Nie lubię pączków

10 lut 2010

Odrzuca mnie na sam widok pączków, nie mówiąc już o ich zapachu czy smaku. W ogóle nie lubię smażonych słodkości. Dlatego ubolewam nad tym, że Tłusty Czwartek nie jest np. Dniem Sernika bądź Dniem Szarlotki. Mógłby być też Dniem Drożdżówki, takiej jak ta.

Drożdżówki z makiem


Przepis Doroty z Moich Wypieków: http://mojewypieki.blox.pl/2008/09/Slodkie-drozdzowki-z-makiem.html

CIASTO: (składniki na około 12 drożdżówek)
  • 75 g masła lub margaryny
  • 250 ml mleka
  • 25 g świeżych lub 12 g suchych drożdży
  • 70 g cukru
  • szczypta soli
  • 500 g mąki
Tłuszcz roztopić w rondelku. Dodać mleko i podgrzać do letniej temperatury. Mąkę wymieszać z suchymi drożdżami (ze świeżymi najpierw zrobić zaczyn). Dodać sól, cukier i masło z mlekiem. Wyrobić ciasto aż będzie gładkie i odstawić w ciepłe miejsce do podwojenia objętości na 1-1,5 godz. (moje ciasto wyrastało godzinę). Dokładnie wyrobić ciasto, by usunąć pęcherzyki powietrza. Rozwałkować na placek o wymiarach 50 cm x 30 cm. Posmarować nadzieniem (przepis poniżej). Zwinąć ciasto w roladę i pokroić na 3 cm kawałki. Wykładać je na blaszkę wysypaną mąką i nacisnąć trzonkiem noża na środku każdego kawałka, by boki uniosły się do góry. Przykryć ściereczką i odstawić na 10-25 minut do napuszenia. Posmarować rotrzepanym jajkiem (o czym zapomniałam :) ). Piec w 220 stopniach przez 10 minut.

NADZIENIE:
  • 250 g maku
  • 100 g cukru
  • 1 łyżka miękkiego masła
  • 50 g rodzynek
  • kilka kropelek olejku migdałowego
  • 1 łyżka miodu
  • 1 łyżeczka skórki cytrynowej lub pomarańczowej
Mak zmielić dwukrotnie (ja nie mieliłam, tylko zalałam niewielką ilością wody i gotowałam chwilę w rondelku). Dodać resztę składników i wymieszać. Polukrować jeśli ktoś lubi (ja nie lubię). Voila!

4 komentarze:

viridianka pisze...

o tak Dzień Drożdżówki bądź Sernika to byłoby coś :))
a pączków sklepowych też bardzo nie lubię, ale takie domowe to co innego :)

Olciaky pisze...

To dopiero pycha, musiałaś wyskoczyć teraz z tym makiem, no musiałaś?
Przecież wiesz jak Go lubię:D!

Marta pisze...

Viridianko, pewnie, że to co domowe zawsze jest lepsze (ja np. nie tknę kupnych drożdżówek) ale pączkom, obojętnie jakim mówię stanowcze NIE.
Olciaky, hihi wcale nie czuję się winna :)))

Anonimowy pisze...

ale podobno nie lubisz się z drożdżami więc skąd ten wypiek?? a poza tym to musisz być strasznie gruba jak tyle jesz słodkości